Moja przygoda z filmasterem
So, 13 Czerw 2009 11:43:45 +0200
Ostatnimi czasy coraz więcej słychać o Filmasterze, nowym serwisie filmowym (głównie za sprawą autora, Borys który stara się jak może aby go rozleklamować chyba jak najniższym kosztem).
Szukając filmów na dzisiejszy wieczór wszedłem na http://filmaster.pl, zobaczyłem opis kilku filmów, i ucieszony kliknąłem rekomendacje... Po czym zostałem poproszony o zalogowanie do serwisu.
Kulturalnie podziękowałem i wróciłem do imdb.com…
Web2.0 zmienia się w stronę “współtwórz, zareklamuj lub spadaj”.
Jeśli jakiś program Open Source przed skorzystaniem / uruchomieniem każe mi wysłać jakiegoś patcha, również podziękuję. Na szczęście taka sytuacja jeszcze nie miała miejsca :)
O ile do wcześniejszych “produktów” nie mam zastrzeżeń (OSnews, jakilinux, linuxnews.pl – to chyba też), to z Filmasterem się niestety nie zaprzyjaźnię. Ale zawsze to przynajmniej jakaś darmowa reklama ;)